Rocznica opuszczenia Polski przez ostatnich żołnierzy Radzieckich 1993
17 września 1993 roku prezydent Lech Wałęsa przyjął od gen. Leonida Kowalowa meldunek o zakończeniu wycofywania wojsk rosyjskich z Polski. Ostatni żołnierze opuścili Polskę 18 września. Negocjacje w sprawie wycofania Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej (później Rosyjskiej) były jednym z najtrudniejszych wyzwań polskiej dyplomacji po 1989 roku. Polska rozpoczęła rozmowy później niż Węgry czy Czechosłowacja, a Moskwa do samego końca próbowała zachować w naszym kraju swoje wpływy Rząd Tadeusza Mazowieckiego początkowo wstrzymywał się z kategorycznym żądaniem natychmiastowego opuszczenia kraju przez Sowietów. Obawiano się niestabilnej sytuacji geopolitycznej i nieureglowanej jeszcze granicy z jednoczącymi się Niemcami. Dodatkowo Polska stała się krajem tranzytowym dla gigantycznej liczby 380 tysięcy żołnierzy radzieckich wracających z NRD. Dopiero we wrześniu 1990 roku premier Mazowiecki oficjalnie zażądał rozpoczęcia rozmów o wycofaniu wojsk. Rosjanie grali na zwłokę, twierdząc, że polskie tory są zbyt obciążone tranzytem z Niemiec. Dowódca Północnej Grupy Wojsk, gen. Wiktor Dubynin, brutalnie manifestował radziecką dominację. Publicznie oświadczał, że armia radziecka wyjdzie z Polski wtedy, kiedy sama uzna to za stosowne, i to „z rozwiniętymi sztandarami, niezwyciężona”. Rosjanie kategorycznie odmawiali poddawania swoich transportów kontroli celnej. Wywozili z Polski wszystko, co miało jakąkolwiek wartość, a do Legnicy – zwanej „Małą Moskwą” – masowo trafiały kradzione w Niemczech samochody, które bez cła i rejestracji odprawiano pociągami na Wschód. Rosjanie zażądali od Polski ogromnego odszkodowania (ponad 27 miliardów rubli) za pozostawioną infrastrukturę – bloki mieszkalne, hangary i lotniska. : Polska strona odpowiadała wyliczeniami szkód ekologicznych. Wojska radzieckie bezkarnie wylewały do ziemi paliwo rakietowe, oleje i odpady chemiczne, doszczętnie niszcząc m.in. tereny wokół Bornego Sulinowa. Najbardziej dramatyczny moment negocjacji miał miejsce 22 maja 1992 roku podczas wizyty Lecha Wałęsy w Moskwie, gdzie miał zostać podpisany wynegocjowany traktat. W projekcie umowy znajdował się niezwykle groźny dla Polski zapis (Artykuł 7), który pozwalał na zakładanie międzynarodowych spółek polsko-rosyjskich w bazach opuszczanych przez armię. W praktyce oznaczało to legalne zalegalizowanie rosyjskiej siatki szpiegowskiej i placówek wywiadowczych na terytorium RP. W nocy przed podpisaniem dokumentu, premier Jan Olszewski wysłał do Moskwy pilny, zakodowany telegram, w którym kategorycznie sprzeciwił się temu zapisowi, ostrzegając, że rząd nie ratyfikuje traktatu. Wałęsa zaryzykował i podczas porannej rozmowy w cztery oczy z Borysem Jelcynem przekonał go do wykreślenia spornego punktu. Jelcyn, będący pod wpływem impulsu (i, jak wspominają świadkowie, w doskonałym nastroju po wieczornym bankiecie), zgodził się na polskie warunki, co wprawiło w osłupienie rosyjskich generałów. Dzięki temu usunięto ostatnią formalną przeszkodę. Oficjalny traktat podpisano 22 maja 1992 roku, a Jelcyn ostatecznie zdecydował o skróceniu terminu wyprowadzenia wojsk o trzy miesiące – z planowanego końca roku na wrzesień 1993 roku.


Kalendarz patriotyczny
← Wszystkie wydarzenia
